Ruiny Zamku Stary Książ
W miejscu, w którym znajdują się dzisiaj ruiny
zamku Stary Książ, już w średniowieczu istniał jakiś gród, może nawet zamek.
Dzisiaj zachowały się tylko pozostałości murów warowni, która strzegła
przechodzącego poniżej szlaku handlowego. Zamek został zbudowany na wysokim
cyplu skalnym, 65 metrów ponad dnem doliny Pełcznicy. Prowadzone w ostatnich
kilkudziesięciu latach badania archeologiczne wykazały, że już w IX/X wieku
istniał tutaj niewielki drewniany gródek, przebudowany prawdopodobnie pod
koniec XIII wieku na murowany zamek, odgrodzony suchą fosą od drogi, która do
niego prowadziła.
W czasie wojen husyckich Stary Książ, jak wiele innych sudeckich zamków, został zniszczony i od tego czasu popadał w ruinę i zapomnienie. Zarastające pozostałości budowli powróciły do życia pod koniec XVIII wieku, gdy na jej szczątkach ówczesny właściciel Książa, Jan Henryk von Hochberg VI postanowił zbudować romantyczny zameczek w formie trwałej ruiny. Zadaniu temu sprostał architekt Tischbein, który zaprojektował okazałą warownię wzorowaną na gotyckich zamczyskach z wieżami, mostem zwodzonym, kaplicą i podziemiami udającymi dawne lochy. W 1797 roku budowa została zakończona.
Kolejne lata to rozwój turystyki w okolicach Książa, który jako rodowa siedziba Hochbergów przyciągał swą wielkością i nazwiskiem właścicieli. Przy okazji goście zamku odwiedzali i Stary Książ, w którym odbywały się bale, turnieje rycerskie, a zebrane z wielu miejsc w okolicy wyposażenie zachwycało swym kunsztem i bogactwem. Wkrótce też zaczęli się tu pojawiać kuracjusze z pobliskich uzdrowisk, a Stary Książ stał się popularnym celem wycieczek. Na dziedzińcu powstało niewielkie schronisko z kuchnią i restauracją, a z górującej nad zamkiem wieży rozciągał się wspaniały widok na okolicę, w tym i na leżący w pobliżu potężny zamek Książ.
Sielanka zamku zakończyła się wraz z końcem II wojny światowej. W romantycznej budowli zamieszkali żołnierze zwycięskiej Armii Radzieckiej, a bogate wyposażenie zaczęło znikać w zastraszającym tempie. Na domiar złego w 1945 roku wybuchł z nieznanych przyczyn pożar, który kompletnie strawił wszystko, co mogło spłonąć. Od tego czasu zamek popada w coraz większą ruinę, niemniej jednak nadal prezentuje się okazale. Do zamku można dojść zielonym szlakiem z Lubiechowa (ciekawa palmiarnia) lub Pełcznicy.
Źródło: Dolnośląska Organizacja Turystyczna (DOT)
W czasie wojen husyckich Stary Książ, jak wiele innych sudeckich zamków, został zniszczony i od tego czasu popadał w ruinę i zapomnienie. Zarastające pozostałości budowli powróciły do życia pod koniec XVIII wieku, gdy na jej szczątkach ówczesny właściciel Książa, Jan Henryk von Hochberg VI postanowił zbudować romantyczny zameczek w formie trwałej ruiny. Zadaniu temu sprostał architekt Tischbein, który zaprojektował okazałą warownię wzorowaną na gotyckich zamczyskach z wieżami, mostem zwodzonym, kaplicą i podziemiami udającymi dawne lochy. W 1797 roku budowa została zakończona.
Kolejne lata to rozwój turystyki w okolicach Książa, który jako rodowa siedziba Hochbergów przyciągał swą wielkością i nazwiskiem właścicieli. Przy okazji goście zamku odwiedzali i Stary Książ, w którym odbywały się bale, turnieje rycerskie, a zebrane z wielu miejsc w okolicy wyposażenie zachwycało swym kunsztem i bogactwem. Wkrótce też zaczęli się tu pojawiać kuracjusze z pobliskich uzdrowisk, a Stary Książ stał się popularnym celem wycieczek. Na dziedzińcu powstało niewielkie schronisko z kuchnią i restauracją, a z górującej nad zamkiem wieży rozciągał się wspaniały widok na okolicę, w tym i na leżący w pobliżu potężny zamek Książ.
Sielanka zamku zakończyła się wraz z końcem II wojny światowej. W romantycznej budowli zamieszkali żołnierze zwycięskiej Armii Radzieckiej, a bogate wyposażenie zaczęło znikać w zastraszającym tempie. Na domiar złego w 1945 roku wybuchł z nieznanych przyczyn pożar, który kompletnie strawił wszystko, co mogło spłonąć. Od tego czasu zamek popada w coraz większą ruinę, niemniej jednak nadal prezentuje się okazale. Do zamku można dojść zielonym szlakiem z Lubiechowa (ciekawa palmiarnia) lub Pełcznicy.
Źródło: Dolnośląska Organizacja Turystyczna (DOT)