Zamek Karpniki
Początki historii karpnickiego zamku giną w
pomroce dziejów. Powszechnie jednak uważa się, że pierwszą budowlę obronną
zbudowano tutaj w XIV wieku. Z kolei legendy mówią o templariuszach, którzy dwa
wieki wcześniej mieli tu zbudować swoją warownię - tę opowieść jednak trzeba
między bajki włożyć. W dokumencie z połowy XIV wieku znajdujemy pierwszą wzmiankę
o zamku Vischbach, kilkanaście lat później kolejną, tym razem już z nazwiskiem
burgrabiego Clercosa von Bolitz, sprawującego władzę nad okolicznymi terenami.
Sto lat później Karpniki należały już do utytułowanego rodu von Schaffgotsch,
mającego swoją rodową siedzibę na Chojniku. To właśnie Schaffgotschowie po 1475
roku zbudowali murowaną budowlę obronną.
Dobra karpnickie należały do Schaffgotschów do 1580 roku, kiedy to zostały sprzedane Melchiorowi Friedrichowi von Kanitz und Talewitz. Nowy właściciel szybko zabrał się do przebudowy zamku i stworzył z niego renesansową, okazałą rezydencję - dobudowano wtedy dwa nowe skrzydła, podwyższono wieżę, a fosę dodatkowo umocniono otaczającym ją murem. Kolejne lata charakteryzowały się częstymi zmianami właścicieli, co nie służyło zamkowi i długo pozostawał on w stanie, jaki zaistniał po XVI-wiecznej przebudowie.
W XVIII wieku na krótko zamek i okoliczne dobra wrócił w ręce rodziny von Schaffgotsch, ale po bezdzietnej śmierci Franza Wilhelma przeszedł w 1744 roku na rzecz skarbu państwa pruskiego. Po kilku kolejnych właścicielach (m.in. byli nimi krzeszowscy cystersi, hrabia von Reden z Bukowca i minister von Hoym) zamek kupił książę Wilhelm von Hohenzollern, brat króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Książę natychmiast przystąpił do zaadoptowania zamku dla swoich własnych potrzeb i zlecił jego przebudowę oraz stworzenie pięknego założenia ogrodowego w stylu angielskim. Krajobrazowy ogród obejmował swym zasięgiem nie tylko najbliższe okolice zamku, ale także górujące nad Karpnikami Góry Sokole z wieńczącymi je malowniczymi skałami Krzyżnej Góry i Sokolika.
Karpniki stały się popularnym miejscem, zwłaszcza wśród wędrowców, którzy na własne oczy chcieli zobaczyć zamek brata króla pruskiego. W okolicy zresztą było wiele innych niezwykle pięknych rezydencji, w których bywali wielcy świata pruskiej polityki (w okolicznych wioskach mieli swe pałace wysokiej rangi politycy, a w Mysłakowicach swoją rezydencję miał nawet król pruski). Dodatkowym magnesem było niewielkie muzeum stworzone w zamku i udostępnione dla publiczności, w którym znajdowały się pamiątki związane z niemiecką rodziną panującą. Całości dopełniał piękny park z romantycznymi budowlami, wieżą widokową, kamiennymi ławeczkami i ścieżkami wkomponowanymi w malowniczy krajobraz.
W czasie II wojny światowej w zamku znajdowała się składnica dzieł sztuki zrabowanych przez hitlerowców w różnych państwach świata. Obecnie niewiele pozostało z dawnego wystroju, a obiekt jest własnością prywatną, nie udostępnioną do zwiedzania. Warto jednak podejść do zamku, spojrzeć na jego romantyczną bryłę i zobaczyć pozostałości założenia ogrodowego. Zachowała się również fosa i piękny mostek prowadzący nad nią do zamku. Niewiele zachowało się z bogatych niegdyś detali architektonicznych projektowanych przez księcia Wilhelma, pozostał jeszcze skromny portal i obramienia okien.
Źródło: Dolnośląska Organizacja Turystyczna (DOT)
Dobra karpnickie należały do Schaffgotschów do 1580 roku, kiedy to zostały sprzedane Melchiorowi Friedrichowi von Kanitz und Talewitz. Nowy właściciel szybko zabrał się do przebudowy zamku i stworzył z niego renesansową, okazałą rezydencję - dobudowano wtedy dwa nowe skrzydła, podwyższono wieżę, a fosę dodatkowo umocniono otaczającym ją murem. Kolejne lata charakteryzowały się częstymi zmianami właścicieli, co nie służyło zamkowi i długo pozostawał on w stanie, jaki zaistniał po XVI-wiecznej przebudowie.
W XVIII wieku na krótko zamek i okoliczne dobra wrócił w ręce rodziny von Schaffgotsch, ale po bezdzietnej śmierci Franza Wilhelma przeszedł w 1744 roku na rzecz skarbu państwa pruskiego. Po kilku kolejnych właścicielach (m.in. byli nimi krzeszowscy cystersi, hrabia von Reden z Bukowca i minister von Hoym) zamek kupił książę Wilhelm von Hohenzollern, brat króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Książę natychmiast przystąpił do zaadoptowania zamku dla swoich własnych potrzeb i zlecił jego przebudowę oraz stworzenie pięknego założenia ogrodowego w stylu angielskim. Krajobrazowy ogród obejmował swym zasięgiem nie tylko najbliższe okolice zamku, ale także górujące nad Karpnikami Góry Sokole z wieńczącymi je malowniczymi skałami Krzyżnej Góry i Sokolika.
Karpniki stały się popularnym miejscem, zwłaszcza wśród wędrowców, którzy na własne oczy chcieli zobaczyć zamek brata króla pruskiego. W okolicy zresztą było wiele innych niezwykle pięknych rezydencji, w których bywali wielcy świata pruskiej polityki (w okolicznych wioskach mieli swe pałace wysokiej rangi politycy, a w Mysłakowicach swoją rezydencję miał nawet król pruski). Dodatkowym magnesem było niewielkie muzeum stworzone w zamku i udostępnione dla publiczności, w którym znajdowały się pamiątki związane z niemiecką rodziną panującą. Całości dopełniał piękny park z romantycznymi budowlami, wieżą widokową, kamiennymi ławeczkami i ścieżkami wkomponowanymi w malowniczy krajobraz.
W czasie II wojny światowej w zamku znajdowała się składnica dzieł sztuki zrabowanych przez hitlerowców w różnych państwach świata. Obecnie niewiele pozostało z dawnego wystroju, a obiekt jest własnością prywatną, nie udostępnioną do zwiedzania. Warto jednak podejść do zamku, spojrzeć na jego romantyczną bryłę i zobaczyć pozostałości założenia ogrodowego. Zachowała się również fosa i piękny mostek prowadzący nad nią do zamku. Niewiele zachowało się z bogatych niegdyś detali architektonicznych projektowanych przez księcia Wilhelma, pozostał jeszcze skromny portal i obramienia okien.
Źródło: Dolnośląska Organizacja Turystyczna (DOT)